| Diagnoza |
|
Niepokój w nas zasiała nasza rodzina, gdy na Święta Wielkanocne zwrócili naszą uwagę, że Michał ma prawie 2 lata, a nie reaguje na swoje imię, nie patrzy w oczy i że być może nie słyszy lub słabo słyszy. Zaraz tego samego dnia zrobiliśmy kilka małych testów, które bezsprzecznie pokazały, że Michał słyszy i reaguje błyskawicznie na zaśpiewaną ledwie słyszalnym szeptem jego ulubioną piosenkę. To nas jednak nie uspokoiło. W nocy wertowaliśmy książki i opis autyzmu przykuł naszą uwagę... Podświadomie już wiedzieliśmy co dolega Michałkowi. Zastanawialiśmy się jak mogliśmy tego nie zauważyć? My po prostu akceptowaliśmy go takim jakim był i jak prawie każdy rodzic podchodziliśmy do niego bezkrytycznie.
Zaraz po powrocie do Warszawy poszliśmy do psychologa w przychodni rejonowej. Pani psycholog dała nam namiary na Fundację Synapsis i Ośrodek Wczesnej Interwencji Psychologicznej, gdzie mogliśmy uzyskać diagnozę. Uzyskaliśmy ją dopiero po prawie roku czekania. Oczywiście była pozytywna. I choć spodziewaliśmy się tego, to bardzo ciężko to przeżyliśmy. Uświadomiliśmy sobie, że życie wcale nie musi być proste i że nie koniecznie „wszystko będzie dobrze”, tak jak nam się zawsze wydawało. Nasz synek może nigdy nie być samodzielny, może być nieszczęśliwy. |


